psychoterapia
psychoterapia
psychoterapia.edu.pl » Ciekawostki
Opracowanie: Marta Rózycka

_
PSYCHOLOG A PSYCHOTERAPEUTA

   Temat zawarty w tytule dla osób związanych ze środowiskiem pomocy psychologicznej jest jasny i zrozumiały. Celem poniższego artykułu jest wyjaśnienie tych pojęć dla osób chcących skorzystać z usług psychologicznych.
   W polskim prawie jeszcze nie ma ustawy o zawodzie psychologa (ma wejść w życie w styczniu 2006) i psychoterapeuty. Celowo rozbijam te pojęcia, dlatego że nie są one tożsame. Środowiska psychologiczne dążą do zawłaszczenia zawodu psychoterapeuty. Prawda zaś jest taka, że nie trzeba być psychologiem, żeby być psychoterapeutą. Dobrze jest mieć wykształcenie humanistyczne, jednak terapii trzeba się nauczyć. Dobry psychoterapeuta to osoba, która jest po własnej terapii (aby w trakcie procesu terapeutycznego zdawała sobie sprawę z przeniesień i przeciwprzeniesień) i najlepiej, w rozumieniu Europejskiego Stowarzyszenia Psychoterapii, po 4 latach nauki terapii w jednym kierunku i dodatkowo po 120 godzinach superwizji czyli pracy pod okiem innego psychoterapeuty o uprawnieniach superwizora. Każda osoba zajmująca się psychoterapią powinna przechodzić superwizję w trakcie swojej pracy i ciągle się kształcić. Nieprawdą jest zatem, że po studiach psychologicznych czy innych humanistycznych można zajmować się psychoterapią. Tak naprawdę po studiach posiada się przecież wiedzę ogólną. Zdarza się, że studenci psychologii mają taki pomysł (podobnie jak lekarze psychiatrzy zajmujący się terapią bez dodatkowego przygotowania). TERAPII TRZEBA SIĘ NAUCZYĆ. Warto zwrócić uwagę na to, kto jest psychologiem. W Polsce psychologiem jest osoba po 5 letnich studiach, z tytułem magistra. Nie ma psychologii 3 letniej, zaocznej, istnieje forma studiów wieczorowych. Powtarzam - student z tytułem magistra posiada ogólną wiedzę dotyczącą praw rządzących ludzka psychiką – to za mało, żeby stosować terapię(można zajmować się wtedy poradnictwem).

   Dlatego ważne jest, aby, zanim skorzystasz Czytelniku z pomocy psychoterapeutycznej, zapytać terapeutę o jego wykształcenie. Nie sądzę, żeby spowodowało to negatywną reakcję u osób rzeczywiście przygotowanych do prowadzenia terapii. Życzę powodzenia.

up

PSYCHOTERAPIA - CO TO JEST?

   Pracując w swoim zawodzie parę lat zastanawia mnie, dlaczego tak jest, że ludzie wstydzą się w niektórych przypadkach korzystać z usług psychologicznych. Można odwołać się do przekonania, że pójście do psychologa oznacza chorobę psychiczną u danej osoby, ale na szczęście ten pogląd zdaje się zanikać. Psycholog ma za zadanie pomagać ludziom w sprawniejszym funkcjonowaniu w życiu codziennym, rozwiązywać konflikty partnerskie i koleżeńskie, pomagać w przetrwaniu kryzysów (np. rozwód, utrata osoby bliskiej, choroba w rodzinie, strata pracy i inne) i wreszcie - radzeniu sobie z szeroko pojętymi problemami (w ujęciu osób pragnących skorzystać z pomocy psychologicznej. Również osoby cierpiące na zaburzenia kliniczne (np. zaburzenia jedzenia, zaburzenia lękowe, zaburzenia nastroju i szereg innych) znajdą w ofercie psychologicznej coś dla siebie. Czasami problem wymaga pójścia na sesje z partnerem - i to też całkiem normalna sprawa. Terapeutyczna możliwość skorzystania z sesji jest naprawdę ogromna. Zadanie psychoterapeuty to pomoc w nauce "łowienia ryby, a nie podarowaniu ryby na jedną kolację". Chyba najszerzej znaną ofertą usług psychologicznych jest oferta szkoleniowa - zachęcam jednak do sprawdzenia oferty terapeutycznej.

up

KIEDY CHOROBY CIAŁA MASKUJĄ STRES?

   Truizmem byłoby twierdzenie, że stres ma wpływ na nasze zdrowie. Zdarza się jednak, że jego wpływ jest widoczny nie tyle w obniżeniu funkcjonowania społecznego osoby czy w kłopotach natury psychicznej, ile w obniżeniu poziomu zdrowia . Faktem jest, że pozytywne emocje często chronią przed chorobą somatyczną lub też mają wpływ na szybkość powrotu do zdrowia. Emocje negatywne z kolei, mają wpływ odwrotny. Nieumiejętne zarządzanie stresem może powodować szereg chorób somatycznych, niekoniecznie kojarzonych z obszarem życia psychicznego.
  Patrząc ewolucyjnie na rozwój człowieka i jego układu nerwowego można zauważyć istniejąca reakcję nazwaną "walcz albo uciekaj" - jest to reakcja przygotowująca nasz organizm do szybkiej mobilizacji energii, dzięki czemu jest on w stanie przeżyć sytuację trudną (ucieczka lub walka właśnie). Taka szybka reakcja jest możliwa dzięki części współczulnej autonomicznego układu nerwowego. We współczesnym świecie nie zawsze tego typu reakcja ma możliwość zaistnienia - często jesteśmy w sytuacjach stresujących, w których musimy tkwić (praca strażaka z reguły polega właśnie na przebywaniu w tego typu sytuacjach). Stąd reakcje organizmu, które wtedy występują, jak przyspieszony oddech i bicie serca, wzrost pocenia się, zwiększone napięcie mięśni, rumieńce, powiększenie źrenic (dzięki czemu poprawia się ostrość wzroku). Owe reakcje nie zawsze mają możliwość dopełnienia się poprzez "walkę lub ucieczkę" i zdarza się, że trwają długo przynosząc sporą szkodę. Dochodzi jeszcze do tego szereg zmian wewnątrz organizmu. System takiej reakcji nie powstał w celach radzenia sobie z drobnymi problemami - stąd, jeśli osoba doświadcza często tego typu reakcji, nie umiejąc sobie z nimi radzić, dochodzi, lub może dojść, po pewnym czasie do patologii organicznej czyli krótko mówiąc - do choroby. Często przewlekły, silny stres prowadzi również do uszkodzenia systemu immunologicznego czyli następuje spadek naszej odporności. W swojej pracy najczęściej spotykam się z problemami dotyczącymi nadciśnienia, problemów z sercem (na przykład osoba zgłasza kłucie w okolicy serca, czuje pracę serca), bardzo wrażliwy na stres jest układ pokarmowy (wrzody), ale też zdarzają się takie objawy psychosomatyczne jak bóle różnego rodzaju, sztywnienie karku, podwyższona temperatura, brak czucia skórnego. Choroby czy objawy somatyczne bywają powiązane często z brakiem umiejętności radzenia sobie ze stresem lub też doświadczaniem sytuacji bardzo trudnych i obciążających. Pomoc psychologiczna w takich przypadkach ma rację bytu po uprzednim przebadaniu się lekarskim. Z moich doświadczeń wynika, że osoby często nie chcą widzieć swoich problemów zdrowotnych jako skutku zachwiania równowagi zdrowia psychicznego, obciążenia stresem. Warto czasem zastanowić się, przed łyknięciem kolejnej pigułki uspokajającej, czy to rzeczywiście jest TEN lek?

up